Widzę tylko tyle, ile widać w moim zwierciadle...
wtorek, 24 sierpnia 2010
Rozmyślania przed lustrem

Mój świat jest inny, niż Twój. To zupełnie zrozumiałe. Patrzymy na niego innymi oczami, dotykamy innymi dłońmi, czujemy innym sercem, myślimy o nim inną głową. Zjawiska są obrazem odbitym w ogromnych zwierciadłach pojedynczych bytów, wykrzywionych subiektywizmem. Nie dziw się więc proszę, że postrzegam ten sam świat w zupełnie inny sposób…

Próbowałam już raz pokazać co widzę, pisząc blog. Uciekłam w obawie przed wyciekaniem najskrytszych myśli z ekranu komputera, spłoszona lekkim zażenowaniem i obawą, że ktoś w końcu wyczyta je do cna, a mnie nie pozostanie nic. Zatęskniłam jednak. Zamoczę więc paluszki w tej samej rzece i spróbuję pokazać co widzę w moim zwierciadle. Może dla własnego komfortu rozmyję nieco obraz, malując go lawendową akwarelą.

Tytuł pożyczyłam od maleńkiej, stareńkiej książeczki. Uwielbiam ją. Dziękuję Pani Joanno.

1 ... 46 , 47
 
stat4u