Widzę tylko tyle, ile widać w moim zwierciadle...
czwartek, 25 października 2012
Taki dzień

Zdarzenia minione wpadają w ludzką pamięć jak kamienie w niezbadaną głębię. Echa wydarzeń niczym kręgi na wodzie oddalają się z biegiem czasu,  coraz słabiej znacząc rysunek – od ostrych linii,  po ledwie majaczące drżenie. I tylko czasem coś odbije się od brzegu i wróci nieoczekiwaną falą przypływu. Zanim się obejrzysz, masz już mokro w butach.

Dziś taki dzień… taki dzień.

środa, 24 października 2012
Myśli

Szarość  za oknem rozlała się tępym, metalicznym pomrukiem. Myśl o tym, że akompaniament ten zostanie ze mną aż do pierwszych śniegów jest nie do zniesienia.

Zalały mnie myśli płaskie i męczące jak widok nieruchomej rzeki. Pognały w niebezpiecznym kierunku, wcisnęły się w najdrobniejsze zakamarki, nasyciły żółcią. Wchłonęłam je chciwie, aż po gorycz na czubku języka. Dlaczego tak łatwo przyszło mi zapomnieć, że mam wszystko, a nawet jeszcze więcej? Dlaczego widzę tylko rysy na szkle, skąd we mnie tyle żalu, tyle gniewu? Zagalopowałam się niepomna własnych nauk, aż do zniesmaczenia sobą.

Karcę siebie w myślach, próbując odzyskać równowagę. Wyciszam podstępne podszepty, wymazuję zafałszowane obrazy. Dostrzegam powoli lepszą wersję rzeczywistości. Przecież  w gruncie rzeczy jest taka, jaką chcemy ją widzieć. Wyobrażam sobie białą otulinę puchu na zamarzniętej rzece, iskrzącą w blasku słońca. Uśmiecham się... jest piękna.

11:51, lady_lavender , rozmyślania
Link Komentarze (7) »
stat4u