Widzę tylko tyle, ile widać w moim zwierciadle...
czwartek, 23 sierpnia 2012
Praktyczna pani kontra gorączka sobotniej nocy

Sezon ogórkowy kończy swój leniwy występ, pomaleńku oddając scenę jesieni. Ona już czeka, posyłając ponaglające spojrzenia, już liczy w portfelu pieniądze na zeszyty, książki i ołówki, szykuje kosze i słoiki, sprawdza miejsce w szafkach…

Strasznie praktyczna ta jesień, poukładana, zaradna. Wychodzę jej naprzeciw, susząc pierwsze grzyby w piekarniku. Nie chcę mieć wrażenia, że coś mnie ominęło. Wystarczy, że jak zwykle końcówka lata ukłuła mnie tęsknotą za kolorowym drinkiem zaprawionym szaleństwem bezsennej nocy.

Każdego roku młodość odchodzi w coraz głębszy cień, a ja kolekcjonuję niespełnione obietnice dane samej sobie. Ech, zamknąć by tak w szafie tę praktyczną panią, dać się ponieść gorączce sobotniej nocy, choć raz, choć raz…  

12:56, lady_lavender , rozmyślania
Link Komentarze (11) »
stat4u