Widzę tylko tyle, ile widać w moim zwierciadle...
Blog > Komentarze do wpisu
Cud niepamięci

Zaklęte koło pamięci zamyka się tam, gdzie świadomość przeradza się w tożsamość. Czy ktoś wie ilu dni potrzeba, by tak się stało? Wystarczy jeden dzień, czy potrzeba lat?

Może jedno i drugie… Są przecież krótkie chwile, których nigdy nie zapomnę – wrosły we mnie i zostały na zawsze.  Są i zdarzenia, których nie rejestruję, choć towarzyszą mi na co dzień. Ot, takie  dni obok których przechodzę obojętnie - nic nie znaczą, niczego nie niosą.

Są daty, na które czekasz, są takie które bolą.

Czy wiesz jaka to ulga tak pewnego dnia po prostu zorientować się, że tym razem zapomniałeś? No powiedz,  czy ktokolwiek przejmuje się czymś, o czym już nie pamięta?

czwartek, 28 lutego 2013, lady_lavender

Polecane wpisy

  • Deszczowe obrazy

    Za parawanem deszczu majaczą obrazy z poprzedniego życia. Jakaś młoda dziewczyna pławi się w beztrosce, na wątłych barkach próżno szukać choć śladu brzemienia o

  • Teorie względności

     Skończyłam klasę o profilu mat-fiz, ale nie przypominam sobie, by lekcje fizyki zahaczyły choć o teorię względności, w związku z czym nie mam wielkiego

  • Myśli

    Szarość za oknem rozlała się tępym, metalicznym pomrukiem. Myśl o tym, że akompaniament ten zostanie ze mną aż do pierwszych śniegów jest nie do zniesienia. Zal

Komentarze
2013/02/28 15:08:28
Lady, jeśli nie pamiętasz to znaczy, że się nie przejmujesz. Masz rację!
pozdrawiam
d.
-
2013/02/28 15:18:04
Właściwie to nie pamiętam całego życia, zaledwie ostatnie kilka dni. Gdyby nie fotografie z przeszłości pomyślałbym, że nigdy nie byłem inny. Jest jeszcze lustro w które patrzę ze zdziwieniem nie rozpoznając chłopca, który próbował skryć się przed światem.
Czy przejmuje się tym czego nie pamiętam? Oczywiście, że nie. Niestety to nie działa w dwie strony i rzeczy o których zapomniałem, przez cały czas są blisko, jak ukłucia niepokoju, że moje zapomniane życie kiedyś się działo naprawdę.

pozdrawiam przemile Lawendową Królową Wstrętnych Segregatorów :)
-
2013/02/28 15:18:57
Donnavecchia Ciebie też ściskam serdecznie :)
-
2013/02/28 16:06:51
ile trzeba nowych wspomnień, żeby wyprzeć te niechciane?
-
2013/02/28 17:54:08
Nie pamiętam, bo chciałam zapomnieć. A jak chcę sobie przypomnieć, to już nie pamiętam. Ale wiem, że coś było, że to zapomniałam tylko. Czasem się coś nagle i niespodziewanie przypomni - przebłysk taki - i staje się cenne, bo daje dowód, że byłam, robiłam, żyłam. Bo czy - jak nie pamiętam, to tego nie było, mnie nie było?
A jak się zorientowałaś, że zapomniałaś, to przecież sobie przypomniałaś - prawda?
-
2013/02/28 19:02:13
Proszalny też Cię ściskam z radością :)
-
2013/02/28 21:56:59
Tak, to wielka ulga. Ulga gdy przypominasz sobie i myślisz " to tak bolała, a teraz takie odległe ".
Jest tez drugi biegun - gdy nie zapominasz tego co pięknego Ci się przydarzyło.
-
2013/03/01 08:28:33
Doneczko, no właśnie. Przecież to takie proste;-))))
-
2013/03/01 08:32:44
Witaj, Panie Proszalny:-) A propos pamięci, to przypomniały mi się nasze wyprawy do Nowej Zelandii... jeszcze tylko Chiantii i Sevena brakuje :-)
Mawiają, że to dzięki pamięci jesteśmy tacy, a nie inni. Chyba trudno zaprzeczyć:-)
Pozdrawiam Cię pięknie:-)
-
2013/03/01 08:34:21
Berberysku, nie wiem ile... może cała masa, a może jedno a porządne? Zależy jaki klin chcemy zabić innym klinem :-)))
-
2013/03/01 08:37:20
Rest, ja już kiedyś miałam okazję zazdraszczać Ci tej niewiarygodnej umiejętności - zapominania na życzenie... coś wspaniałego :-)
Czasem wystarczy kalendarz, czyjeś słowa, jakieś zapiski, po prostu wpadasz na trop i przypominasz sobie o czymś, o czym już zapomniałaś :-) Ale to takie niegroźne, bo już nie boli...
-
2013/03/01 08:38:35
Bazylio, dokładnie właśnie o to mi chodziło:-) O tę radość, tę ulgę...
-
2013/03/01 10:15:21
Tak Lawendo pamięć stanowi o tym kim jesteśmy.
ps. owszem podróżowaliśmy koleją transsyberyjską, ale z tego co wiem to ona nie jeździ do Nowej Zelandii :P
-
2013/03/01 10:35:19
Nie, nie... koleją transsyberyjską podróżowaliśmy również, ale ta kolej nie zawiozła nas daleko, ledwie minęliśmy Madryt... za to do Nowej Zelandii mieliśmy już niemal gotowy plan podróży. Seven nawet rozpracował logistycznie to przedsięwzięcie :-)
-
2013/03/01 10:47:06
ups zapomniałem :)) miłego dnia Lady :)
-
2013/03/01 10:59:50
Miłego, miłego :-)
-
2013/03/01 21:43:08
że o Karpaczu nie wspomnę!
-
2013/03/02 05:59:37
wolałbym Acapulco, klimat gorący i wilgotny z częstymi opadami w okresie letnim, a w Karpaczu to wciąż topniejący śnieg i mizeria :/
-
2013/03/31 08:50:14
Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny
i wśród przyjaciół
oraz wesołego "Alleluja"
-
2014/01/18 12:12:12
Mój mózg wyrzuca wszystko to, czego nie chcę pamiętać.W moim każdym dniu tyle się dzieje , że szkoda czasu na rozpamiętywanie złego, a dobrego , a owszem tak. Serdecznie Ciebie pozdrawiam i oby otulały Cię tylko piękne myśli i wspomnienia.....Ściskam....jm
stat4u